Chyba każdy z nas ma co najmniej jedną rzecz, którą potrafi zrobić bez żadnego wysiłku. Zapewne każdy z nas ma co najmniej jedną rzecz, której zrobienie wymaga olbrzymiego wysiłku, a mimo to efekty są mizerne.

Jest to związane z tym, że każdy z nas ma swoje mocne i słabe strony. Często rozmawiając z innymi odnoszę wrażenie, że nie mają oni świadomości tego w czym są dobrzy. Bardzo często natomiast wspominają o tym czego nie lubią i nie potrafią robić.

Przy okazji przemyśleń nad tym zagadnieniem zacząłem się zastanawiać nad dwoma rzeczami:

  1. Jak rozpoznać swoje mocne i słabe strony?
  2. Nad którymi z nich warto pracować?

 

Odnośnie punktu 1, sposobów na rozpoznanie swoich mocnych stron jest kilka. Można rozpoznawać swoje mocne strony obserwując swoich znajomych i to o co nas proszą. Jeśli nasi znajomi przychodzą z prośbą o poradę w danym temacie, z pewnością w ich oczach jesteśmy ekspertami, mamy wiedzę i/lub doświadczenie, które może być pomocne w sytuacji, w której oni się znaleźli. Taki obszar prawdopodobnie jest jedną z mocnych stron.

Innym wyznacznikiem kierunku w poszukiwaniu swoich mocnych stron może być zrobienie testu.

Ja ostatnio miałem okazję zrobić test Gallupa. Test StrengthsFinder 2.0, bo tak się nazywa ten produkt, pozwala określić 5 najważniejszych talentów osoby wypełniającej test spośród 34 talentów, które zostały zawarte w teście naszych mocnych stron.

Test polega na odpowiedzi na około 180 pytań. Na odpowiedź na każde z pytań jest 20 sekund. Można go wykonywać również w języku polskim. Wynikiem testu jest podsumowanie opisujące 5 najmocniejszych stron wraz ze szczegółową interpretacją. Część z zaprezentowanych wyników nie była dla mnie zaskoczeniem, ale dwa z nich – te najsilniejsze strony były czymś zupełnie nowym. 🙂

Jeśli chodzi o to nad czym warto się skupić – swoimi mocnymi czy słabymi stronami, w mojej ocenie praca nad sprawami, które przychodzą z olbrzymim trudem, jest bardzo często pozbawiona sensu, ponieważ przy dużym nakładzie energii na poprawę tych cech, możemy liczyć na najwyżej średnie efekty. Czy to nie jest demotywujące ?

Zdecydowanie skuteczniejsze będzie skupienie się na swoich najsilniejszych cechach, rozwijaniem ich i praca nad tym co sprawia nam olbrzymią frajdę i daje niesamowite efekty przy minimalnym wysiłku.

Ja staram się postępować w ten sposób, że skupiam się nad tym w czym czuję się dobry, a zadania, które wymagają ode mnie więcej wysiłku (moje słabe strony) deleguję do osób, które to zrobią lepiej i szybciej. Dzięki temu, jako zespół osiągamy lepsze efekty, a i praca jest przyjemniejsza. 🙂

 

(Visited 501 time, 1 visit today)