Do napisania tego artykułu skłoniły mnie ostatnie protesty rolników, górników oraz gorąca dyskusja z moim znajomym na temat tych wydarzeń. Na początku, chcę podkreślić, że nie jestem specjalistą ani od górnictwa, ani rolnictwa, a tym bardziej od polityki. Niniejszy artykuł ma na celu przedstawienie moich subiektywnych przemyśleń związanych z tymi wydarzeniami.

Geneza

Pracując przez kilkanaście lat, zauważyłem że co kilka lat popyt na dane zawody rośnie (szczególnie widać to w bliskiej mi branży IT), a czasem spada. Jeśli cofniemy się do historii, zauważymy, że na niektóre zawody popyt spadł do zera i spowodował ich prawie całkowite wyginięcie. Dla odmiany co chwile pojawiają się nowe zawody, których wymaga zmieniający się świat, rozwijająca się technologia, czy realia. Dla przykładu, jeszcze kilkanaście lat temu nikt nie przypuszczał, że będzie istniał zawód specjalisty ds. mediów społecznościowych. Co więcej, mało kto wyobrażał sobie, że można pracować zdalnie i dostawać za to wynagrodzenie takie samo jak dostają pracownicy biurowi. Zmiany były, są i będą!

Adaptacja

Ludzie od zarania dziejów mieli zdolność do dostosowywania się do zmieniających się warunkuów życia. My, Polacy jesteśmy tego szczególnym przykładem, co wielokrotnie pokazaliśmy w trakcie choćby ostatnich kilkuset lat historii. Potrafiliśmy się świetnie odnaleźć podczas wojny, zaborów czy trudnych czasów komunizmu. Obserwując moich znajomych i rodzinę, odnoszę wrażenie, że dla większości z nas niemożliwe nie istnieje. Potwierdzają to również opinie o naszych specjalistach pracujących za granicą – mamy świetnych i cenionych w wielu miejscach na świecie specjalistów.

Praca jako towar

Wracając do analizy popytu na specjalistów danej branży, można potraktować pracę jako towar. W momencie, gdy jest zapotrzebowanie na daną pracę, jest to zrozumiałe, że płaci się więcej za jej wykonanie. W momencie, gdy spada popyt na określone produkty, również praca wykonywana do ich wytworzenia jest warta mniej. Biorąc to pod uwagę, nie należy zakładać, że pracując w danym zawodzie, wykonując to czy tamto, zawsze będziesz miał przychody na podobnym poziomie. Zawsze będzie to związane z popytem na owoce Twojej pracy.

Analiza potrzeb i plan działania

Każdy aktywny zawodowo człowiek powinien co jakiś czas zadać sobie pytanie: Czy moje dochody pozwalają mi zaspokoić moje potrzeby? Jeśli tak, to super. Można wtedy cieszyć się życiem i sumiennie pracując, realizować się w innych jego obszarach. Co natomiast zrobić jeśli to, co robisz nie pozwala Ci zaspokoić swoich potrzeb? Należy przeprowadzić szybką analizę i podjąć kroki zmierzające do jak najszybszej poprawy sytuacji.

Pytania, które pomogą przeprowadzić taką analizę to:

  1. Jakie są Twoje rzeczywiste potrzeby finansowe? Jest to suma wszystkich wydatków z ostatniego roku, podzielone przez 12. Dlaczego tak? W ciągu roku są miesiące kiedy wydatki są większe, jak i miesiące gdy wydatki są znacząco mniejsze. Aby uśrednić te wydatki, policz średnią wydatków z ostatnich 12 miesięcy.
  2. Czy istnieje szansa, abyś ze swoją wiedzą i doświadczeniem zaczął zarabiać tyle, aby zaspokoić potrzeby z punktu 1 u obecnego pracodawcy?
  3. Jeśli odpowiedź na w/w pytanie jest twierdząca, należy spróbować to osiągnąć. Możliwości jest kilka: negocjacja wynagrodzenia, dodatkowa praca w nadgodzinach czy dyżury oraz zmiana stanowiska pracy. Praca w nadgodzinach oraz dodatkowe dyżury są najmniej polecane, ponieważ zabierają czas wolny, przeznaczony dla bliskich, na odpoczynek czy rozwój, Jednak jeśli to zwiększone zapotrzebowanie na środki finansowe jest chwilowe, taką opcję należy również uwzględnić.
  4. Jeśli odpowiedź na pytanie 2 jest negatywna i obecny pracodawca, nie ma możliwości, aby podnieść wynagrodzenia, należy rozważyć również inne scenariusze takie jak: praca w tym samym zawodzie u innego pracodawcy, zmiana zawodu na lepiej płatny czy równolegle z pracą na etacie, uruchomienie własnej działalności gospodarczej i dostarczanie usług i towarów na własną rękę. Biorąc pod uwagę dostępność internetu, praktycznie większość usług i towarów można dostarczać nie tylko mieszkańcom swojej miejscowości, ale równie łatwo na drugi koniec świata. Ma to dodatkową zaletę – wymaga ciągłego rozwijania się i umożliwia łatwiejszą i szybszą zmianę branży gdy popyt na te usługi spadnie.

Celowo nie poruszam tematów związanych ze wsparciem rządu dla tzw. uprzywilejowanych grup zawodowych, ponieważ cel napisania tego artykułu jest bardzo daleki od polityki, a wpis powstał jedynie po to, aby otworzyć oczy ludziom, którzy czując się oszukiwani przez swojego pracodawcę, nie widzą szansy na lepsze życie.

Podsumowanie

Jak pewnie zauważyliście, moje podejście zakłada, że człowiek powinien bardzo elastycznie podchodzić do tematów pracy i powinien wielokrotnie w ciągu trwania kariery zawodowej sprawdzać, czy praca, którą wykonuje ciągle ma sens i czy dostarcza tego, co powinna dostarczać z założenia – środków do zaspokajania potrzeb życiowych. Jeśli kiedyś tak było, a w tym momencie już nie, zdecydowanie nie warto zwlekać  i czekać z założonymi rękami. Jeśli sam nie podejmiesz działania, nikt inny nie ma w tym żadnego interesu, aby poprawiać Twoje życie.

(Visited 584 time, 1 visit today)