Istnieje grupa ludzi (ja również się w niej znajduję 🙂 ), którzy im więcej mają do zrobienia, tym bardziej z tym zwlekają. Świetnym przykładem takiego zachowania są studenci. Znakomita większość z nich czeka z nauką do ostatniej chwili i zarywają noce przed egzaminami, aby zaliczyć wszystkie przedmioty. Niektórzy zaczynają się uczyć nawet po egzaminach – w trakcie sesji poprawkowej 🙂

Prokrastynacja? Co to takiego?

Okazuje się jednak, że to nie zawsze lenistwo jest przyczyną „zawalania terminów”. Często zdarza się, że opóźnienia w pracy, rozpoczęciu realizacji celów jest spowodowany  wewnętrznym oporem przed rozpoczęciem działania. Opór ten może wynikać z wielu czynników takich jak: brak wiedzy o oczekiwanym wyniku pracy, brak kompetencji do wykonania danego zadania, mocno ograniczonym czasie na jego dostarczenie czy złożoności pracy, która czeka na zrobienie lub odroczonej „zapłacie” za wykonaną pracę.

Zjawisko odwlekania pracy nad swoimi obowiązkami dorobiło się nawet swojej nazwy. Jest to prokrastynacja. Problem z prokrastynacją jest znany i dosyć powszechny. Co zaskakujące – osoby mające problem z prokrastynacją mając świadomość bliskości terminu i konsekwencji zaniechania działania, również nie potrafią się przełamać do wykonania danej pracy.

Jak sobie radzić z prokrastynacją?

Sposobów radzenia sobie z odwlekaniem jest mnóstwo. Ja najczęściej najczęściej stosuję techniki, które:

  • sprawiają, że zadanie wydaje się bardziej atrakcyjne – jako osoba, którą motywują wyzwania, staram się znaleźć nowe sposoby robienia codziennych rzeczy.
  • sprawiają, że nie muszę wykonywać zadania, które jest dla mnie ciężkie – deleguję zadania do kogoś, kto zrobi je z przyjemnością. Aby był to układ win-win, w zamian robię coś innego dla tej osoby. 🙂
  • pomagają wykonać zadanie w przewidywalnym czasie – dzielę duże zadanie na mniejsze kawałki, które jestem w stanie wykonać w ciągu krótkiego czasu, np.  1 godziny.
  • pomagają zaplanować pracę. Każdego dnia, planuję mój dzień. Sprawy, o których z doświadczenia wiem, że będę odwlekał, przeplatam nowymi, ciekawymi zadaniami.
  • pomagają unikać tzw. przeszkadzaczy. Mi osobiście przeszkadza hałas w biurach z tzw. open-space. Aby wykonać zadania żmudne, wymagające więcej skupienia, po prostu w jakimś wymiarze pracuję z domu zamiast z biura. Wyłączam również powiadomienia o nadchodzących wiadomościach w komunikatorach, wyciszam dzwonek w telefonie, a pocztę email sprawdzam 2 razy dziennie.
  • przypominają o zadaniach do zrobienia danego dnia. Polecam przypomnienia w kalendarzu w telefonie, Kalendarzu Google, czy aplikację Nozbe.
  • potwierdzają dobre zrozumienie zadania – gdy czuję, że nie mam wszystkich informacji do wykonania zadania, pytam osobę, która będzie korzystała z wyników mojej pracy o cel jej pracy i brakujące, w mojej ocenie informacje.
  • nagradzają moją pracę. Przed rozpoczęciem żmudnej pracy, wyznaczam sobie nagrodę, którą sobie zafunduję po jej zakończeniu. 🙂

 

(Visited 1 929 time, 1 visit today)