Decyzja o rozpoczęciu przygody z blogowaniem zaczyna się od wyboru domeny, a następnie miejsca gdzie strona będzie przechowywana. Tak samo było z tą stroną. Przez kilka lat miałem domenę, miałem wykupiony hosting, ale nie korzystałem z niego aktywnie.

Dopiero około 1,5 roku temu, zdecydowałem, że to już czas najwyższy na postawienie własnej strony i publikowanie treści.

Już chwilę po tym jak uruchomiłem blog na WordPress, zaobserwowałem, że szybkość otwierania mojej strony pozostawia wiele do życzenia. Zrzucałem to na karb mojego małego doświadczenia w zarządzaniu stronami, korzystanie z nieoptymalnych wtyczek, brak optymalizacji bazy danych, itp.

Zacząłem drążyć ten temat. Niestety mimo wielu prób, okazało się, że optymalizacja strony to jedno, co wpływa na szybkość działania strony, a drugie to dostawca, który tę stronę utrzymuje.

Przez te 1,5 roku, sprawdziłem usługi 4 firm i wydałem trochę kasy po to, aby w końcu móc powiedzieć, że moja strona działa stabilnie i jest bez problemu dostępna.

 

Dzisiaj podzielę się z Tobą moją subiektywną opinią o tych czterech dostawcach usług w kontekście utrzymywania bloga na Wordpresie.

 

1) ovh.pl

Z hostingu w OVH korzystałem od kilku lat. Tak jak pisałem wcześniej, nigdy nie miałem specjalnych wymagań, bo i nie miałem żadnych stron do utrzymywania. Gdy zacząłem konfigurować mojego bloga i zmieniłem opcję hostingu na wyższą, natrafiłem na problemy techniczne – tylko część moich usług została zmigrowana do wyższego planu – baza danych została ciągle z limitami z najtańszego serwera.

Przy próbie rozwiązania tego problemu, zauważyłem że w przypadku bardziej złożonych problemów, zgłoszenia są odsyłane do techników we Francji (OVH jest firmą francuską). Mimo dosyć dobrej znajomości angielskiego, przez dłuższy czas, nie potrafiłem z nimi dojść do porozumienia i dostać to, co było w ofercie.

A że problemy zbiegły się z promocją w home.pl, postanowiłem skorzystać z usług rodzimego operatora.

 

2) home.pl

Skuszony promocją na hosting biznesowy przeniosłem moją stronkę do home.pl. I praktycznie od pierwszych chwil zauważyłem, że działa ona wolniej niż w OVH. Kilka zgłoszeń, szukanie informacji na różnych forach, rozmowy z osobami, które zawodowo zajmują się WordPressem i doszedłem do wniosku, że home.pl po prostu tak ma, że strony na wordpressie, działają u nich wolno.

Do tego doszła kwestia cen. Home.pl obsługiwało kilkanaście moich domen. Przy próbie przedłużenia, okazało się, że przedłużenie ważności każdej z nich kosztuje dwa razy tyle co w NASK-u. Na pytanie skąd te ceny, dostałem informację, że home.pl, nie jest partnerem NASK, dlatego ceny u nich będą wyższe niż gdzie indziej i nic z tym nie zrobią.

Niezadowolenie z wydajności działania hostingu plus bardzo wysokie ceny na przedłużenie hostingu i domen, były argumentem do zmiany firmy hostującej moje domeny i strony. Domeny trafiły do OVH i są tam do dzisiaj, a hosting na kilka miesięcy do Zenbox.pl.

 

3) zenbox.pl

Do skorzystania z tej firmy, przekonały mnie kilkudniowe wyniki testów oraz rekomendacje kilku dużych blogerów. Po przeniesieniu mojej strony, miałem wrażenie że złapałałem Boga za nogi :). Strona działała mega szybko, a dział wsparcia chętnie pomagał w uruchomieniu usługi. Byłem w hostingowym w raju.

Mój stan Zen trwał około 4 miesięcy. Po tym czasie, po publikacji któregoś z artykułów, dostałem informację, że nie można go otworzyć. Zgłoszenie do wsparcia. Dostałem informację, że mają atak DDoS. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to że te problemy zaczęły się pojawiać prawie codziennie, przez kilka miesięcy. I to w godzinach gdy spodziewałem się największego ruchu na mojej stronie.

Nie ma chyba nic gorszego dla blogera, niż pisanie artykułu przez kilka godzin, publikację na FB w godzinach szczytu i informacja od fanów, że strona jest niedostępna. 🙂

Wściekły na szablonowe odpowiedzi z działu wsparcia i powtarzające się problemy, napisałem artykuł „Kto sprzedaje u Ciebie w firmie” i zacząłem się rozglądać za kolejną firmą. Dzięki Waszym poradom, trafiłem na mydevil.net.

 

4) mydevil.net

Po krótkim okresie testowym, szybko przeniosłem moją stronę na te serwery i dopiero dzisiaj mogę powiedzieć, że mam święty spokój jeśli chodzi o hosting. Nareszcie czuję, że nie muszę samemu pilnować czy moja strona działa, bo wiem że w przypadku problemów, ktoś zacznie je rozwiązywać, zanim ja je zauważę. I to wszystko za rozsądną cenę. 

Wszystko po prostu działa i szczerze polecam ten serwis każdemu.

Dodatkowo w mydevil.net można skorzystać z fajnego programu partnerskiego, gdzie nie tylko polecający, ale i kupujący usługi mają zniżki z tytułu bycia polecanym.

(Visited 808 time, 1 visit today)