Do napisania tego artykułu zainspirował mnie ten wpis w NaTemat. Dla mocno zapracowanych 😉 – chodzi o młodego człowieka, który zafascynowany Popkiem – artystą hip-hopowym, postanowił przybliżyć się wyglądem do swojego idola i zrobił na swojej twarzy skaryfikację – rany, które po zagojeniu pozostawią charakterystyczne szramy.

 

 

O gustach się nie dyskutuje. Sztuka rządzi się swoimi prawami, a artysta im bardziej wyrazisty, tym większą szansę ma na bycie zauważonym. Popek został zauważony i doceniony przez sporą rzeszę fanów.  O ile Popek, mając wyrobioną markę i będąc rozpoznawalnym, może pozwolić sobie na wiele, o tyle chłopak, który zdecydował się na dosyć radykalną zmianę wizerunku, w mojej ocenie, przed wprowadzeniem dosyć radykalnych zmian w swoim wyglądzie powinien rozważyć dłuższą perspektywę czasową niż okres chwilowej fascynacji wspomnianym artystą oraz to, jak taka zmiana może wpłynąć na jego przyszłość.

 Polska jest krajem gdzie wizerunek gra olbrzymią rolę i brak dopasowania się do wizerunku pozostałych pracowników może oznaczać dla kogoś być, albo nie być przyjętym do pracy. Można powiedzieć „po co mi praca w takiej firmie, która przedkłada to jak wyglądam ponad to, co potrafię zrobić”. Odpowiedź jest bardzo prosta – zanim będziesz w stanie pokazać swoje możliwości i prawdziwą wartość jaką jesteś w stanie dostarczyć firmie, ktoś musi chcieć Ci zaufać. Jeśli będzie miał do wyboru, zaufać komuś, kto nie budzi jego wątpliwości i mieszanych uczuć, albo komuś z pociętą twarzą, albo z tatuażem na czole wyrażającym jawną niechęć do policji, wybór chyba jest oczywisty. A co jeśli to będzie jedyna firma w okolicy, a Ty nie będziesz miał za co kupić chleba dla swoich dzieci?

Sam spotkałem się z opowieściami ludzi, którzy mówili że jego partner / partnerka nie została przyjęta do pracy, ponieważ był, była zbyt otyła. Znam również przypadek gdy nie przyjęto kogoś do pracy w znanej korporacji związanej z IT tylko dlatego, że jego hobby było podnoszenie ciężarów, co było widać po jego atletycznej sylwetce.

Chore? Dla mnie tak. Ale znając system i zasady można albo z nim walczyć, albo się dostosować. Przynajmniej w obszarach na których nam zależy.

Biorąc pod uwagę świadomość, że szczególnie w naszym kraju, ludzi ocenia się po wyglądzie, niezależnie od tego jak bardzo to może się nie podobać, zdecydowanie warto rozważyć wprowadzenie zmian w swoim wizerunku, które mogą pomóc być lepiej odbieranym wśród potencjalnych pracodawców, albo kolegów z zespołu.

Z całą pewnością istnieje wiele sposobów, aby móc podkreślić swoją niezależność, jednocześnie będąc w stanie ukryć kontrowersyjne elementy gdy zajdzie taka potrzeba.

 

Gorąco zachęcam do niezależności i zajmowania się tym, co sprawia Wam przyjemność. Jednocześnie namawiam do robienia tego w sposób, który nie przekreśli Waszych możliwości i planów na życie. 

 

(Visited 619 time, 1 visit today)