Biuro mojej firmy to klasyczna przestrzeń otwarta (lub open space jeśli ktoś woli). Ten sposób aranżacji biura ma mnóstwo zalet. Ma też kilka wad, które sprawiają, że wykonanie niektórych rzeczy graniczy z cudem.

Jedną z takich wad jes hałas. Hałas skutecznie potrafi zniweczyć moje plany wykonania określonej pracy danego dnia. Jeśli do tego dokłada się zamieszanie związane z prawie setką ludzi w okolicy, to często mimo najszczerszych chęci, nie można zrobić prawie nic. Aby „schować się” przed hałasem, 2 dni w tygodniu pracuję zdalnie. Zazwyczaj wybieram środę i piątek. Na te dni nie planuję spotkań z klientami, ani pracownikami w biurze. Natomiast nic nie stoi na przeszkodzie, aby zorganizować konferencję telefoniczną lub video.

 

Poniżej przedstawiam listę kilku zalet takiego trybu pracy:

 

  • Łatwiej jest się skupić

     

    Pracując w biurze, dosyć często zdarzają się przypadki, że ktoś podchodzi do mojego biura, żeby mnie o coś zapytać, poprosić o radę, albo zwyczajnie pogadać o prywatnych sprawach. W momencie gdy mam zaplanowaną pracę, kilka takich pogawędek dziennie, jest w stanie skutecznie zniweczyć plan dnia ułożony rano. 🙂

  • Jestem w stanie zrobić więcej

     
    W związku z tym, że pracując zdalnie, mam swoje ciche miejsce i tych czynników, które przeszkadzają w pracy jest zdecydowanie mniej, jestem w stanie zrobić więcej w ciągu dnia pracy. Kiedyś zrobiłem takie zestawienie ilości zadań zrobionych z biura i zdalnie – zdalnie moja wydajność jest ponad 2 razy większa niż pracując z biura!
     
  • Jestem łatwiej dostępny

     
    Jakiś czas temu dostałem informację od moich kolegów z działu, że zdecydowanie łatwiej jest ze mną porozmawiać jak pracuję zdalnie. Totalnie mnie to zaskoczyło, ale po chwili analizy zdałem sobie sprawę z tego, że tak właśnie jest. Po prostu mam więcej czasu, żeby odpowiedzieć na wiadomość na komunikatorze czy odebrać telefon. Mam też więcej czasu, żeby się skupić nad tym czego rozmówca ode mnie potrzebuje.
     
  • Mój czas pracy jest bardziej elastyczny

     
    Zakładając, że do biura jadę około godziny w jedną stronę, to pracując zdalnie, w ciągu dnia mam 2 godziny więcej czasu. 2 godziny, gdy zwykle jestem dostępny przy komputerze i jestem w stanie coś zrobić w czasie gdy normalnie siedzę w samochodzie.
     
  • Jestem w domu

     
    Są dziesiątki sytuacji w życiu, gdy musisz po prostu być w domu – odebrać paczkę od kuriera, odebrać dziecko ze szkoły czy wpuścić kominiarza na coroczną kontrolę. Te rzeczy zajmują kilka, kilkanaście minut, ale bez fizycznej obecności w domu się nie obędzie. Dzięki temu, że mam możliwość pracy zdalnej, wszystkie te rzeczy załatwiam niezauważenie, bez szkody dla kogokolwiek.
     
     
     
    Żeby nie było, że jestem nieobiektywny – praca zdalna ma też kilka wad, ale to jest temat na kolejny artykuł 🙂
     

 

(Visited 4 032 time, 1 visit today)